Etykieta w Aikido (1 comment)
od Miyagi, 21 July 2010
Dla młodego adepta Aikido, który dopiero zaczyna swoją przygodę ze sztukami walk etykieta obowiązująca na dojo może wydać się trochę dziwna, wymanierowana, zaskakująca lub nawet rygorystyczna. Początkowo przyswajanie zwrotów w języku japońskim i częste ukłony mogą wywołać nawet drwiący uśmieszek. Takie praktyki nie odbiegają jednak w żaden sposób od ogólnie przyjętych zasad dobrego zachowania, a całość opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku, nie tylko do Senseia i partnerów z którymi ćwiczymy ale także do miejsca w którym odbywają się treningi. Aikido wywodzi się z Japonii więc nie powinno też nikogo dziwić to że używa się na treningu podstawowych japońskich zwrotów i nazw technik. Sztuki walki to nie tylko techniki ataku czy obrony ale również pewnego rodzaju szkoła życia.
Jeszcze przed treningiem należy zadbać o to aby odpowiednio założyć kimono i dobrze zawiązać pas, tak aby nie przeszkadzało podczas samego treningu i schludnie wyglądało. Wszelką biżuterię najlepiej jest zdjąć przed wejściem na matę, ponieważ mogłaby skaleczyć kogoś lub nas samych ostrymi krawędziami albo po prostu ulec zniszczeniu. Podczas wchodzenia na matę należy pamiętać o ukłonie, którym okazujemy szacunek do miejsca w którym ćwiczymy. Uczniowie siadają w pozycji seiza w rzędzie blisko shimozy uszeregowani według stopni które posiadają. Są odwróceni w stronę Shomena (kamiza). Instruktor siada naprzeciwko uczniów, przy kamizie i rozpoczyna się trening. Sensei również odwraca się do Shomena i następuje wspólny ukłon, po czym instruktor ponownie odwraca się do uczniów i kłaniają się sobie. Później następuje rozgrzewka, po której Sensei prezentuje techniki. Podczas prezentacji uczniowie siedzą podobnie jak przed treningiem, a po niej ćwiczą ze sobą zaprezentowane techniki. Ceremonia zakończenia treningu jest bardzo podobna do tej rozpoczynającej trening. Różni się tym że na samym końcu ma miejsce podziękowanie za wspólny trening.
Dojo to jednak przede wszystkim ludzie którzy w nim trenują. Bez wątpienia najważniejszym z nich jest Sensei, czyli nauczyciel, wzór do naśladowania dla swoich uczniów, bez których jednak całość też nie miałaby racji bytu. Studenci winni są posłuszeństwo i szacunek Senseiowi. Należy się to komuś kto w znacznym stopniu poświęca się Aikido i chciałby podzielić się swoją ogromną wiedzą. Nie powinno się też obrażać za czasem nawet uszczypliwe uwagi, co nie znaczy żeby je ignorować. Mają one na celu zmotywować nas do dalszej i cięższej pracy. Trzeba też pamiętać że zadanie którego podejmuje się Sensei wcale nie należy do łatwych. Tym bardziej nie powinno się przeszkadzać w prowadzeniu treningu i wykonywać polecenia. Sensei nie jest jedyną osobą od której możemy się czegoś nauczyć. Partnerzy często mają spory wpływ na nasz trening. Ich uwagi i podpowiedzi mogą okazać się bardzo cenne. Z drugiej strony, jeśli tylko możemy to powinniśmy się dzielić doświadczeniem z młodszymi studentami. Wiadomo, lepiej trenuje się z osobami które lubimy (co nie znaczy że mamy utrudniać życie tym, których nie darzymy sympatią). Poza tym ciągle trenowanie z jednym tylko partnerem nie jest najlepszym pomysłem. To że na kimś świetnie wychodzą techniki nie znaczy że na innej osobie też wszystko się uda. Oczywiście trzeba też uważać, żeby przypadkiem nie „uszkodzić” naszego partnera. Ogólnie najlepszym pomysłem jest traktowanie partnerów w taki sposób w jaki sami chcielibyśmy być traktowani.
Kanały RSS:
Dodane przez jacek ponad rok temu
Należałoby również przestrzegać tego o czym się pisze,prawda Krzysiu !?